Kryzys tożsamości po zmianie

Co dzieje się, gdy stare życie przestaje do Ciebie pasować?

Jeszcze rok temu byłam przekonana, że wiem, dokąd idę.

Od kilku lat prowadziłam biznes. Miałam kursy online, stałe współprace i sposób pracy, który przez długi czas działał. Wiedziałam, co robić, jak pracować i czego mogę się spodziewać.

A potem zaczęło się zmieniać.

Kończyły się stałe współprace, sprzedaż kursów zwolniła, a poczucie finansowego bezpieczeństwa zaczęło się chwiać. Zrobiłam to, co zrobiłoby wiele osób, próbowałam odbudować to, co przez pięć lat dawało mi stabilność.

Kiedy coś, na czym przez lata opierało się Twoje życie, zaczyna wyglądać inaczej, naturalnie pojawia się potrzeba szybkiego znalezienia rozwiązania.

Dzisiaj widzę, że wtedy najbardziej potrzebowałam zrozumieć, co naprawdę dzieje się we mnie.

Przez pewien czas szukałam sposobu, żeby wrócić do znanego rytmu. Jednocześnie zaczęłam zauważać, że sam powrót do wcześniejszego sposobu działania nie daje już tego samego poczucia zaangażowania.

Pojawiał się ciężar.

Przed spotkaniami na żywo czułam ociężałość w ciele. Siadałam przed kamerą i nagle brakowało mi tematów, które chciałabym poruszyć. To, co wcześniej przychodziło naturalnie, zaczęło wymagać coraz więcej wysiłku.

Dopiero później zrozumiałam, że te reakcje pokazywały zmianę we mnie. Sposób pracy, który kiedyś był ważną częścią mojego życia, przestał odpowiadać temu, czego potrzebowałam w tamtym momencie.

Czym jest kryzys tożsamości po zmianie?

Wiele osób wyobraża sobie kryzys tożsamości jako wielkie wydarzenie.
Częściej wygląda on bardzo zwyczajnie. Budzisz się rano i robisz to, co zawsze.

Jednocześnie coraz mocniej czujesz, że coś w Twoim sposobie funkcjonowania zaczyna układać się inaczej.
Coraz częściej pojawia się myśl: „To już nie daje mi tego, co kiedyś.”
Albo: „Nie wiem, co dalej, ale wiem, że nie chcę już tak jak wcześniej.”

To, co przez lata było Twoim punktem odniesienia: praca, tempo życia, sposób działania, rola, którą pełniłaś, zaczyna spotykać się z nowymi potrzebami i doświadczeniami.

Właśnie tutaj pojawia się obszar tożsamości.

Tożsamość to sposób, w jaki widzisz siebie, reagujesz i wybierasz w codziennym życiu. Wyraża się w tym, jak współdziałają ciało, emocje, sposób myślenia, wartości, relacje, potencjał i świadomość.

U mnie zaczęło się od paniki

Pamiętam ten moment bardzo dobrze.

Najbardziej bałam się… niewiedzy.
Nie wiedziałam, czy to chwilowy kryzys.
Nie wiedziałam, czy powinnam zmienić ofertę.
Nie wiedziałam, czy powinnam szukać nowej pracy.
Nie wiedziałam właściwie nic.

A moja głowa próbowała tę niewiedzę jak najszybciej zlikwidować.
Przewidywała. Planowała. Porównywała.

Dzisiaj widzę, że nie szukałam wtedy kierunku. Szukałam poczucia bezpieczeństwa.

I to jest ogromna różnica.

Tak wygląda etap pomiędzy

Po zmianie pojawia się bardzo charakterystyczny stan. Z jednej strony czujesz ulgę.
Coś się skończyło. Nie musisz już udawać, że wszystko jest po staremu.
Z drugiej strony pojawia się dezorientacja.
Jeszcze nie widzisz wyraźnie tego, co zaczyna być Twoje.

To jest jeden z najtrudniejszych etapów. Bo:

  • nie możesz już wrócić do wcześniejszego sposobu funkcjonowania,
  • zaczynasz zauważać, że sposób, w jaki do tej pory siebie rozumiałaś i widziałaś nie pasuje już do tego, co czujesz i czego potrzebujesz
  • ale jeszcze trudno Ci nazwać, co dokładnie się zmieniło i czego teraz potrzebujesz, znasz te myśli „nie wiem, co się ze mną dzieje”, „czuję, że coś się zmieniło, ale nie umiem jej nazwać”.
  • jeszcze nie widzisz wyraźnie, co jest Twoim kolejnym kierunkiem
  • potrzebujesz czasu, żeby rozpoznać swoje potrzeby, wartości i to, do czego naturalnie wracasz.

To właśnie wtedy wiele kobiet mówi: „Mam wiele możliwości, ale żadna nie wydaje się naprawdę moja.”
Albo: „Już nie pasuję do tego, co robię, ale nie wiem jeszcze, gdzie jest moje miejsce.”

Kryzys tożsamości po zmianie

Wtedy czułam się jak rozsypane puzzle

To chyba najlepiej opisuje tamten czas.

Jak obraz złożony z tysięcy elementów. Każdy z nich istniał. Każdy miał sens.
Ale żaden nie łączył się z pozostałymi.

Próbowałam nowych rzeczy. Nowych form komunikacji. Nowych projektów.
Mówiłam „tak” różnym okazjom. I często nie rozumiałam, dlaczego właściwie to robię.

Gdyby ktoś wtedy zapytał mnie o strategię, nie potrafiłabym jej wyjaśnić.
Po prostu zauważałam, że przy jednych pomysłach pojawia się trochę więcej życia.

Trochę więcej ciekawości. Trochę więcej energii. To wystarczało, żeby zrobić kolejny krok.
To właśnie wtedy przypomniałam sobie czym jest radość. Zorientowałam się, że od bardzo dawna jej nie czułam.

Dlaczego warto uszanować ten etap?

Wszystko wokół uczy nas, że odpowiedź powinna pojawić się szybko.

Jeżeli nie wiesz, co dalej, to:
zrób kolejny kurs, znajdź nowy plan, opracuj strategię, wyznacz cel.

W czasie głębokiej zmiany sam plan często nie przynosi ulgi, której szukasz. Możesz rozpisać kolejne kroki, stworzyć strategię i próbować znaleźć rozwiązanie, a jednocześnie nadal czuć, że coś się nie układa.

Plan pomaga uporządkować działania, ale nie pokazuje jeszcze, czy wybierasz coś, co rzeczywiście jest zgodne z Tobą, czy tylko próbujesz szybko odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Dlatego tak ważne staje się zauważenie tego, co dzieje się w Tobie, co wywołuje napięcie, co daje Ci więcej przestrzeni, do czego wracasz mimo prób odłożenia tego na później i przy czym pojawia się poczucie, że coś zaczyna być bardziej Twoje.

Przestałam próbować wszystko rozumieć

To był chyba najważniejszy moment całego procesu.

Najważniejszy moment przyszedł wtedy, kiedy przestałam wymagać od siebie natychmiastowej odpowiedzi.

Zaczęłam doświadczać. Tworzyć. Próbować. Obserwować.

Zadawałam sobie prostsze pytania:

Przy czym moje ciało odpuszcza?
Do czego wracam mimo upływu czasu?
Które tematy wracają do mnie naturalnie?
W jakich działaniach czuję więcej lekkości?
Przy czym pojawia się zaangażowanie zamiast ciągłego wysiłku?

Zaczęłam zauważać różnicę między tym, co naprawdę mnie angażuje, a tym, co wynikało głównie z przyzwyczajenia i wcześniejszego sposobu pracy.

To doświadczenie pokazało mi coś ważnego: rozpoznawanie tego, co jest Twoje, zaczyna się tam, gdzie jesteś teraz w życiu i w pracy.

Dla osoby prowadzącej biznes takim miejscem może być moment zachwiania finansowej stabilności, który przynosi dodatkowe napięcie i pytania o przyszłość.

Dla osoby pracującej na etacie takim miejscem może być codzienność, która daje stałe wynagrodzenie, rytm dnia i przestrzeń do spokojnego przyglądania się sobie.

Każda sytuacja ma własne obciążenia. Każda daje też możliwość zauważania siebie w tym, co już istnieje.

📖 Ten moment jest częścią większej drogi. Zobacz ją tutaj:
👉 Jak rozpoznać, co jest naprawdę Twoje: pełny przewodnik

Kryzys tożsamości po zmianie

I właśnie tutaj zaczęło się wyłaniać to, co naprawdę moje

Kolejne doświadczenia, próby i obserwacje zaczęły pokazywać mi coraz wyraźniej kierunek.

Zaczęłam widzieć coraz więcej.
Zauważyłam, że pewne tematy wracają do mnie nieustannie.
Że przy niektórych rozmowach czuję więcej energii.
Że pewne pomysły pojawiają się z lekkością i ciekawością.
Że ciało reaguje zupełnie inaczej niż wcześniej.

Tak jakby rozsypane wcześniej puzzle powoli odnajdywały swoje miejsce.

Dzisiaj patrzę na tamten kryzys zupełnie inaczej

Wtedy wydawało mi się, że wszystko się rozpada.

Dzisiaj widzę, że rozpadał się tylko sposób funkcjonowania, który przestał być zgodny ze mną. Gdybym za wszelką cenę próbowała go utrzymać, prawdopodobnie dalej pracowałabym w modelu, który stopniowo prowadził mnie do wypalenia.

To właśnie ten okres nauczył mnie czegoś, co stało się fundamentem całej mojej pracy.

Nie zaczynam od szukania odpowiedzi. Zaczynam od zobaczenia siebie.
Bo właśnie z tego miejsca zaczyna wyłaniać się to, co naprawdę Twoje.

A kiedy to, co Twoje, staje się coraz bardziej widoczne, kierunek przestaje być kolejną zagadką do rozwiązania.
Zaczyna być naturalnym efektem tego, że coraz lepiej widzisz siebie. Bo kiedy widzisz siebie wyraźniej, zaczynasz rozpoznawać własne reakcje, potrzeby i powtarzające się sygnały. Z tego rozpoznania wyłania się to, co jest naprawdę Twoje.

📖 Zobacz też: Jeśli czujesz, że w środku dzieje się dużo, a w codziennym życiu niewiele się zmienia,
kolejny artykuł pomoże Ci zrozumieć, skąd bierze się to rozdzielenie. Rozwój bez skutku